Poprzedni temat :: Następny temat
życie z implantem
Autor Wiadomość
kasieńka 
kasieńka

Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 6
Skąd: legnica
Wysłany: 2009-01-09, 16:55   

Dziękuję panie mirku ;-) ,za komentarz,ale marchewka i beta-karoten w preparacie,próbowałam pare lat ale nic mi niepomogło :-( ,wolałaby skorzystać solarium lepiej idzie :-D ,niż tabletki powlekane :-/ ,pozdrawiam:-))
_________________
kowalska
 
 
     
Pomarańcza 


Dołączyła: 19 Gru 2008
Posty: 54
Skąd: Witunia
Wysłany: 2009-02-04, 22:43   

co? czy ja moczyłam ucho 10 dni po operacji? Jezu, chyba nie pamietam ale czy ucho moczyłam.... nie pamietam... a czemu moja wypowiedz was powaliła? :shock:
_________________
UL- Med-El Pulsar (Opus 2) - podłączenie 12.01.2009
UP- Med-El Sonata Flex (Opus 2) - podłączenie 23.07.2012
 
 
     
kasieńka 
kasieńka

Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 6
Skąd: legnica
Wysłany: 2009-02-05, 11:17   

kikusia,niewiem oczym ty piszesz :?:
_________________
kowalska
 
 
     
Pomarańcza 


Dołączyła: 19 Gru 2008
Posty: 54
Skąd: Witunia
Wysłany: 2009-02-07, 17:44   

o jezus maria sama nie wiem o czym ja pisze... :shock:
_________________
UL- Med-El Pulsar (Opus 2) - podłączenie 12.01.2009
UP- Med-El Sonata Flex (Opus 2) - podłączenie 23.07.2012
 
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2009-03-25, 22:23   

Ja sama jestem już po operacji (miałam 27 lutego) i pierwszym podłączeniu w Poniedziałek (23.03). Moja pierwsza rekacja? Jakby mi ktoś wtargnął do mózgu i naustawiał wszystkie wysokie dźwięki do, których nie jestem przyzwyczajona. Tzn. średnie i wysokie dźwięki w aparacie były tak ustawione, że kompletnie je olewałam, natomiat niskie były wysoko ustawione. Moja ogólna rekacja po pierwszym podłączeniu, niespodziewałam się niczego za wiele, a w zamian i tak przeżyłam olbrzymi szok. Pierwszy raz usłyszałam płynne ciche "s" jak syk, a nie jak w aparatach "s" kojarzyło mi sie tylko zaciskaniem zebów i tylko powietrze słyszałam jak wychodzi. Drugi przykład, inzynierka kliniczna stanęła za mną i kazała mi powiedzieć co robi, z pierwszej chwili pomyśłałam, że co ona tak długo "sz" mówi, a moje milczenie uznała za znak, że nierozumiem, wiec mi powiedziała, że to woda z kranu, a ja :shock: Inne pozytywne zaskoczenie, dojeżdzając do Krakowa czułam, jak po szynach jeździ, albo samochód, kiedy mąż mojej koleżanki mnie odwiózł. Ten ryk silnika, praca pomysleć, że ja wczesniej tego z taką precyzją niesłyszałam. Co mnie wkurza? Jak mój ojciec chodzi i gwizda, to samo czajnik, jak się gotuje. Będąc na uczelni wczoraj, ktoś wiercił wiertarką na parterze, a ja będąc na trzecim piętrze, aż się skrzywiłam. Musiałam przeprosić wykładowczynię, bo biedna myślała, że skrzywiam sie na jej monolog :lol:
O karetce na sygnale nie wspomne, jakby mi w głowie wyło, a w aparatach to pikuś. Dziś moja własna logopedka zrobiła na mnie sprawdzian. Z 23 obrazków na kartonie, zasłaniając nim usta, i każąc mi wyłaczyć aparat i słuchać tylko implantem zrobiłam trzy błędy...Ja naprawde cieszę się, że podjełam najpoważniejszą w moim życiu decyzję, dobrze przemyślaną i co sie okazało trafioną w 10. To super móc poznawać od nowa nowe barwy i jakość dźwięków. Ale wiem, że jeszcze wiele niespodzianek mnie czeka, ale to dobrze, bo ja się szybko uczę :mrgreen:
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
aralka 

Dołączyła: 26 Kwi 2008
Posty: 31
Wysłany: 2009-03-26, 10:56   

Witam,
ciesze sie,ze zdecydowalas sie na implant - to twoja decyzja. Ja rowniez mam implant. Rok temu. Rozumiem twoje emocje zwiazane z pierwszym podlaczeniem i te wszystkie nowe dzwieki - wiem jak to jest, bo sama rowniez tak mialam.
Ale moze za bardzo sie nie emocjonuj - zachowaj dla siebie. A wiesz dlaczego? Bo jak wszyswtko sie uspokoi i wtedy bedzie naprawde wiadomo, co bedziesz robila dalej z implantem - czy naprawde chetnie bedziesz cwiczyla czy juz raczej bedziesz traktowala implant jak aparat. Czas CI pokaze. To nie jest moja jedyna opinia - mam znajomych ktorzy tak samo. Jak czas minal i wszystko sie opadlo, to wtedy bylo widac, ze juz bardziej "olewaja" implant i bardziej poswiecaja zyciu niz cwiczeniom. CO innego male dzieci (a jestem wielkim przeciwnikiem implantowania u malych dzieci - a dlaczego - piszcie do mnie) - jak juz maja implant to maja wiecej czasu.
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2009-03-26, 14:58   

Wiesz, akurat jestem studentką filologii polskiej ze specjalnością poradnictwo logopedyczne więc choćbym chciała olać ćwiczenia to się po prostu nie da, przynajmniej w moim przypadku. Należę do osób, gdzie jak już coś postanowię i wiem z czym to się wiąże to nie po to by mieć i dać sobie spokój. Ja mając 16 lat byłam wielkim przeciwnikiem implantu :roll: Nie czułam potrzeby, ponieważ aparaty wystarczająco mi wtedy pomagały. Będąc na II roku studiów zaczęłam się zastanawiać bardzo poważnie i dojrzewać do podjęcia poważnej decyzji, jakim jest wczepienie implantu. Mój chłopak jest 5 miesięcy po podłączeniu i jakoś sam odkrywa na nowo dźwięki, spotyka się z logopedą. Poprawił mowę. Znam też dużo znajomych, którzy właśnie podeszli do implantu, że zachwycali się, potem olali sprawę, traktują implant jak aparat i zgrzytają, że żałują. To ja się pytam - "Z jakim nastawieniem oni szli, skoro lekarze uprzedzali, by nie spodziewać się cudów". Bo ja się bałam podłączenia, dopóki mi nie powiedzieli, że wszystko jest ok i jak na sam początek nie spodziewałam się aż tyle usłyszeć. Nie wiedziałam czego się spodziewać, a i tak przeżyłam pozytywny szok niż przypuszczałam. A proszę mi wierzyć, spodziewałam się, że będzie gorzej. Jeszcze podczas kwalifikacji byłam jeszcze trochę w pośrodku. Ani nie chciałam, a jednocześnie chciałam. Dopiero rozmowa z panią Małgosią pomogła mi się porządnie zastanowić. Podsumować wszystkie za i przeciw. Odpowiedziała mi szczerze o pozytywnych jak i ujemnych aspektach implantu, co mnie przekonało, że już nic nie tracę. I skoro mój najlepszy przyjaciel przestał mi już pomagać, stwierdziłam, że już nic mi nie pozostaje. Rehabilitacje przechodzę od nowa u mojej logopedki, która od małej mnie rehabilitowała i nie mam zamiaru stawać w miejscu. Są takie momenty, że mam wrażenie, że wszystko za dużo mnie otacza, a nie potrafię stwierdzić bądź sprecyzować co...

I jeśli Pani chce to ja też chętnie chciałabym z Panią porozmawiać, zamierzam, albo inaczej, na trzecim roku chciałabym zabrać się za pisanie pracy licencjackiej o osobach implantowanych i jestem bardzo ciekawa opinii Pani dlaczego nie warto implantować u małych, choć w niektórych przypadkach widać efekty u małych. I jeszcze jedno, mimo wszystko dziękuję za opinię :)
Z pozdrowieniami Kinga
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-03-26, 17:28   

Tak trzymać Andel! /Wybacz nieprawidłowo napisany nick, ale samaś sobie winna. Może kiedyś się przymuszę aby pisać "z ogonkiem"/.
Prawda jest po Twojej stronie - im więcej czasu poświęcisz teraz na ćwiczenia, poznawanie nowości, tym efekty będą szybsze, skuteczniejsze i bardziej długotrwałe. Po prostu warto.
Ale i Aralka ma trochę racji. Z czasem inaczej podchodzimy do zagadnienia "rehabilitacji" - typowe ćwiczenia zastępuje po prostu samo życie. Rozmowy z ludźmi, słuchanie radia, muzyki, poznawanie odgłosów natury z natury a nie z płyty - czyli codzienność - to właśnie owa "rehabilitacja". Nie do końca zastąpi typowe ćwiczenia ale nie zabiera czasu a jest równie skuteczna. Nie do końca, bo ćwiczenia z wykwalifikowanym logopedą na bieżąco pozwalają wychwycić niuanse - "niesłyszenie" pewnych zbitek głosek - i zaradzenie temu. Zarówno poprzez zwiększenie uwagi na problem jak i korekty ustawienia procesora w odpowiednim kierunku.
Brak takiej wiedzy najczęściej kończy się przyzwyczajeniem, nauczeniem słyszeć i rozumieć wyraz niewłaściwie. Na dłuższą metę to nie popłaca.
Poza tym - przyzwyczajenie to jednak wróg "implancików" moim zdaniem. Spoczywamy niepotrzebnie na laurach, zadowalając się jakimś bliżej nieokreślonym progiem /powiedzmy swobodne porozumiewanie się ze znajomymi/ zamiast dążyć do dalszej poprawy.
Dobrze, że masz i chęci, i możliwości! Zwłaszcza te drugie to nieoceniony"profit"! Niewielu z różnych względów dostępny.
Powodzenia!
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Iwona 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Sie 2008
Posty: 50
Wysłany: 2009-05-09, 19:11   

Czy tomografia głowy 7 miesięcy po wszczepieniu implantu to rutynowe badanie, czy to jakaś nowość?. Moja znajoma, która miała zabieg pół roku wcześniej tego nie miała. Na badanie kierowali z Kajetan, ale odbyło się w Centrum Medycznym Ostrobramska. a tam nie miałam się kogo spytać. Może coś wiecie na ten temat?
_________________
UP. NUCLEUS FREEDOM
UL. PHONAK SUPERO 412
 
     
Ewa 

Dołączyła: 19 Maj 2009
Posty: 1
Wysłany: 2009-05-19, 14:00   Re: życie z implantem

Alicja B napisał/a:
Witam serdecznie, mam na imię Ala, mam 50 lat, jestem 2 lata po wszczepieniu implantu. Chciałabym się podzielić wrażeniami i problemami na co dzień. Prosze o kontakt.


Witam serdecznie,
od 10 marca tego roku mam wszczepiony implant ślimakowy Vibrant.Słyszę doskonale!!!Jednak mam kłopot z ochroną procesora-ciągle zahaczam no i ...upadł mi już kilka razy.Ile kosztuje nowy ???Co dalej w razie awarii???
Mile pozdrawiam
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-05-19, 14:56   

Witamy!
Chyba nie implant ślimakowy! Vibrant Soundbridge to implant ucha środkowego. To trochę inna bajka jednak.
Nie wiem jak tam z magnesami jest, czy wymienne na silniejsze na przykład, ale konstrukcja niestety siłą rzeczy narażona jest na na zrzucanie. A może są jakieś akcesoria dodatkowe wspomagające lepsze mocowanie? Jeśli nie, to chyba pozostaje tylko bardziej uważać.

W sprawie ceny procesora, ewentualnego ubezpieczenia i innych koniecznych informacji skontaktuj się z:
http://www.implantslimakowy.pl/kontakt.html
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
A.Nowogrodzka 
alka

Dołączyła: 19 Lut 2007
Posty: 15
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-05-23, 21:50   

radzę dobre wkładki i smycz do implantu. :-)
_________________
to ja alka. miałam operację w 2005 roku.
 
     
Ewa30 

Dołączyła: 16 Cze 2009
Posty: 3
Wysłany: 2009-06-16, 14:15   

Witam,
Chciałabym zadać kilka pytań na temat użytkowania implantów, moja mama jest w podobnym wieku do Pani, co prawda trochę słyszy, ale jest po kilku operacjach i w lipcu została zakwalifikowana na implant. Trochę się boję jak to będzie potem, jak sie go użytkuje, czy zmiana baterii wymaga jeżdzenia do ośrodka gdzie był zabieg, i najważniejsze jaka jest jego skuteczność? z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie,Ewa
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-06-16, 16:09   

Witamy.
Proszę o uściślenie o jaki implant chodzi - ślimakowy? Baha /kostny/?
Niby podobne, ale skoro informacje mają być rzetelne, to trzeba wiedzieć o czym się pisze.
Jedna wątpliwość do rozwiania jest natychmiast. Baterie samodzielnie wymienia użytkownik, tak samo jak w każdym aparacie słuchowym.
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Ewa30 

Dołączyła: 16 Cze 2009
Posty: 3
Wysłany: 2009-06-16, 18:57   

implant ucha środkowego, nazywa się Vibrant, miałam mało informacji na ten temat stąd mało precyzyjna ta wcześniejsza informacja, dziękuję za odp
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,069 sekundy. Zapytań do SQL: 8