Poprzedni temat :: Następny temat
W Kajetanach było super :-)
Autor Wiadomość
Justyna 

Dołączyła: 03 Paź 2012
Posty: 12
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-11-25, 13:07   

Witku ja też jestem z Tobą!!! Trzymaj się :-)
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 295
Wysłany: 2012-11-25, 18:44   

Witek W. napisał/a:
Elu, nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;-)
Opowiem za kilka dni, pozdrawiam W.


Witku musisz dodawać nasze nicki dokładnie bo ja też jestem Ela a jest i ela2 :)
I ja trzymam kciuki :)
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-26, 21:09   

Ufff, żyję jakoś :-)
Przepraszam za nieścisłości w nickach i obydwu Elom oraz Justynie dziękuję ozdobnie.
Trzymanie kciuków było bardzo skuteczne ;-)
Wrażenia na gorąco są... przedziwne.
Jakby rozdwojenie jaźni. Prawe ucho z aparatem sobie (i dudni), a procesor na lewym sobie (i brzęczy).
Lewa strona mówi, że np. woda się sypie, a nie leje, a cały świat jest w starym radyjku zamkniętym w słoiku :!:
Jednak nie ma aż tak bardzo stresujących hałasów, jak się obawiałem. Np. pani, która szła dziś za mną 50 m i uparcie tupała podkutymi obcasami po chodniku... uszła jakoś z życiem ;-)
To na teraz tyle.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie radą i dobrym słowem.
Pozdrawiam W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
Opus 2 
ela2

Dołączyła: 22 Cze 2010
Posty: 78
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2012-11-26, 22:58   

Witek cieszę się,że żyjesz.Dźwięki Cię nie zabiły więc będziemy mogli jeszcze podyskutować.Pamiętam po założeniu procesora jechałam z taką samą osobą,której też założono procesor i z Jej mamą WKD.Wsiadłyśmy w Otrębusach i przeżyłyśmy szok,a Jej mama się z nas śmiała.WKD jeżdziłam dosyć często,ale nie słyszałam żadnego dźwięku jak pociąg ruszał.Kiedy pociąg ruszył zaczął jakby wrzeszczeć,więc zapytałam Jej mamę czy pociąg zawsze tak głośno jeździ.Ona pokiwała,że nie i zaraz przestanie,bo to jest dźwięk zamykanych drzwi.Teraz jak jadę WKD to wcale nie zwracam na to uwagi.Kora słuchowa już się przyzwyczaiła i puszcza te dźwięki mimo uszu .Czyli słyszę to jak normalni słyszący ludzie.Nie zapomnę jednak tej chwili do końca życia.Wydawało mi się,że to jakby strzały podczas działań wojennych.Ten wrzask ulicy też był nie do zniesienia.Dzisiaj nawet wiertarka mi nie przeszkadza.Ostatnio dużo musiałam jej słuchać,bo ocieplali nam blok w którym mieszkam.Pamiętaj nie zdejmuj procesora od rana do wieczora,chyba,że nie wytrzymasz tych dzwięków.Mi się od nich zbierało na wymioty,ale wytrzymałam.Życzę wytrwałości w rehabilitacji.Pozdrawiam ;-)
_________________
ela2
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-27, 09:20   

Ela 2, dziękuję bardzo.
Tak, kolejka WKD wydaje dziwne i dość głośne dźwięki. Niektóre znałem, ale całkiem inaczej ;-)
Miałem jeszcze wspomnieć o bardzo miłej pani inżynier, która programowała mi procesor, niestety nie wiem jak się nazywa, o również bardzo sympatycznej pani, która miała z nami wykład (też nie wiem jak się nazywa), i w ogóle o miłych i pomocnych osobach w każdym gabinecie :-)
Nawiasem mówiąc, ciekaw jestem, czy kiedyś dotrze do nas zwyczaj rodem z Ameryki (ten zwyczaj jest akurat moim zdaniem bardzo dobry), gdzie każda osoba pracująca w szpitalu, urzędzie, na uczelni itp. najpierw mówi jak się nazywa i opowiada króciutko o sobie, jakie ma zadanie, co będzie robiła.
Bardzo łatwo potem odszukać w razie potrzeby konkretnego rozmówcę do danego tematu lub problemu.
Ale to wymaga chyba poważniejszej zmiany w naszej obyczajowości ;-) .
Jak mówiłem, hałas nie jest na razie przesadnie uciążliwy, za to jest inne niezbyt miłe zjawisko, mam nadzieję, że przejściowe, metaliczny smak w ustach :-(
Kilkanaście dni po operacji pojawiło odczucie słonego smaku, który był potem raz silniejszy, raz znów słabszy, a teraz jest smak metalu. Wyobrażam sobie, że może to być związane z podrażnieniem nerwu twarzowego. Liczę, że z czasem przejdzie lub przestanę zwracać na to uwagę.
Dzisiaj ruszam w miasto oswajać się z dźwiękami ;-)
Pozdrowienia W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 17 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-11-27, 16:50   

Cytat:
Dzisiaj ruszam w miasto oswajać się z dźwiękami ;-)

Choć popieram Elę, bo sam też propagowałem, ile tylko mogłem, opcję nie wyłączania procesora, najlepiej 24h na dobę, to - mimo wszystko - przestrzegam.
Nie pchaj się w ilość. Od razu spróbuj iść na jakość.
Czyli nie - słyszę, ale - co słyszę.
Witek W. napisał/a:
Nawiasem mówiąc, ciekaw jestem, czy kiedyś dotrze do nas zwyczaj rodem z Ameryki (ten zwyczaj jest akurat moim zdaniem bardzo dobry), gdzie każda osoba pracująca w szpitalu, urzędzie, na uczelni itp. najpierw mówi jak się nazywa i opowiada króciutko o sobie, jakie ma zadanie, co będzie robiła.

Może to znów tylko szczęście, ale "za moich czasów" w IFPiS, a potem w Kajetanach tak było.
Cytat:
Miałem jeszcze wspomnieć o bardzo miłej pani inżynier, która programowała mi procesor, niestety nie wiem jak się nazywa [ciach]

Tak to bywa, jak zbyt dużo uwagi kieruje się nie tam gdzie trzeba. :-)
Pani inżynier miała identyfikator. ;)
Za miesiąc już ją zapamiętasz i z imienia, i nazwiska. Początki są zawsze trudne. ;-)
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-27, 20:17   

Mirek, u mnie najczęściej nie ma pytania "co słyszę", bo mam weryfikację drugim uchem z aparatem.
I polecono mi nosić aparat na tym drugim uchu.
Jest zatem raczej pytanie "jak słyszę". Na razie b. dziwnie.
Do tej pory pojawiły się dwa dźwięki całkiem nowe, których uchem z aparatem nie odbieram wcale. Być może z czasem będzie ich więcej. Zapewne o niektórych jeszcze nie wiem.
Ulica jest w każdym razie całkiem do wytrzymania.
Pozdrawiam W.

P.S.
A plakietki chyba w obecnych czasach dość często lądują w szufladzie ;-)
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 17 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-11-27, 20:48   

Witek W. napisał/a:
Mirek, u mnie najczęściej nie ma pytania "co słyszę", bo mam weryfikację drugim uchem z aparatem.

O ile pamiętam, to po to zdecydowałeś się na implant, że to, co słyszysz za pomocą aparatu, nie wystarczało już do porozumiewania się z ludźmi. ;-)
Więc nie opowiadaj nam tu, że masz weryfikację (aparatem) tego co słyszysz. A właściwie słyszał dopiero będziesz. :-)
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-27, 21:00   

Mirek, pamięć masz świetną, ale... mówimy chyba o różnych rzeczach ;-)
Zresztą raczej nie warto zagłębiać się w rozważania nad różnicą między słyszeniem, a rozumieniem.
W każdym razie za cenną radę nt. ilości i jakości dziękuję ;-)
Ukłony W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2012-11-27, 22:04   

Witek jak to się powinno przywitać oficjalnie,
witamy w świecie wkurzających i przyjemnych dźwięków ^^ Sporo wrażeń Cię będzie czekało! :mrgreen:
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-27, 22:10   

Anděl, dziękuję za przemiłe powitanie :-) :!:
I już czuję się w tym świecie bardzo fajnie ;-)
Pozdrawiam W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2012-11-28, 05:37   

Mirku werifikacji o ktorej pisal Witek nie ma sie gdy komus konczy sie słyszenie na powiedzmy 1000 hercach przez aparat jesli ktos lapie troche srednich to mysle ze wtedy własnie widac początkową róznice w jakosci :-| w tym ze to co sie słyszy nie brzmi naturalnie i jest nierozpoznawalne bez aparatu ...... pewnie to nie dotyczy dzwiekow wysokich ktore to implant przetwarza dobrze i od poczatku sa dobrze dla nas przysfajalne pod wzgledem jakosci,,,,, ps Witek to tylko na początku jest tak dziwnie :mrgreen: mnie to wrecz zaszokowalo co usłyszałem po raz pierwszy i myslalem ze tak mniej wiecej zostanie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: 2012-12-09, 09:52 ]
tak swoja drogą.... czasem to mozna sie załamac jak tak sie słucha czegos ,,, i słucha i ,,, sie nie rozumie połowy bo cos ... jest nie tak,,, cos by trzeba z jednej strony zmienic na plus ale jednoczesnie i na minus .... a na ustawianiu trudno okreslic co jest nie tak... bo wrazenia słuchowe czesto sa skrajnie rózne.... a inzynier przeciez nie usłyszy tego co my przez procesor... :-/ trzeba sie jakos wysłowic.... niestety...
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 295
Wysłany: 2012-12-22, 17:37   

Witam wszystkich w czasie tuż przed świątecznym :-)

Ze względu na to, że na forum są dwie Ele to proszę uważnie pisać włąściwą. Ja jestem Ela, a jest i ela2. Nie wiem komu kto dziękuje i za co. Mało tu ostatnio zaglądam i domyślam się, że chodzi o elę2. Jeśli nie proszę o sprostowanie

Tak Mirku masz rację. Też na początku chciałam szybko i dużo od razu i wyszłam na zero. Po pierwszym ustawieniu zwolniłam tempo i zaczęłam powoli wsłuchiwać co gdzie(to to tej pory mam kłopot) i kiedy mnie woła czy słyszę i wiem co słyszę. Jestem jak wiecie już po długim stażu, a więc radzę sobie całkiem niźle.
Cieszę się, że znów słyszę choć ciut inaczej niż jako słysząca, ale słyszę i to jest najważniejsze :-)

Wesołych Świąt wszystkim życzę Ela
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,044 sekundy. Zapytań do SQL: 9