Poprzedni temat :: Następny temat
Operacja reimplantacji
Autor Wiadomość
flowers17 


Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 59
Wysłany: 2014-06-22, 23:14   Operacja reimplantacji

Ile czekaliście na reimplantacje od kiedy zdecydowali, że będą reimplantować?

Słyszałam od lekarza, że podobno czeka się kilka miesięcy, ale postarają się jak najszybciej :-/ Chyba za długo, jak było z wami?

Znam sporo osób po reimplantacjach, jedni czekali pół roku, jedni 2 miesiące, od czego to zależy?

Chodzi tu o implant ślimakowy ;)
_________________
UP - Implant MED-EL Sonata od wrzesień 2014r / Opus2
poprzedni: Combi40+ 1999-2014r
Ostatnio zmieniony przez flowers17 2014-06-24, 12:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
rozsadek5 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 13 Kwi 2014
Posty: 12
Wysłany: 2014-06-23, 21:54   

Powiem tak w skrócie, znam osobę, której lekarz na kolejnej kontrolnej wizycie w lutym tego roku uszkodził przetwornik(implant BONEBRIDGE) podczas czyszczenia ucha. Po rekonstrukcji kosteczek słuchowych, które po pewnym czasie nie zdały egzaminu miała usunięte łącznie z błoną bębenkową.
Reimplantacje miała za dwa miesiące w maju
(implant baha ten najnowszy bez śruby). W kopii dokumentacji medycznej był brak wizyty z tego felernego dnia.
W innych przypadkach trzeba czekać dłużej
 
     
ekspertcochlear 


Dołączył: 16 Maj 2014
Posty: 33
Wysłany: 2014-07-30, 07:31   Re: Operacja reimplantacji

flowers17 napisał/a:
Ile czekaliście na reimplantacje od kiedy zdecydowali, że będą reimplantować? Słyszałam od lekarza, że podobno czeka się kilka miesięcy, ale postarają się jak najszybciej :-/ Chyba za długo, jak było z wami? Znam sporo osób po reimplantacjach, jedni czekali pół roku, jedni 2 miesiące, od czego to zależy? Chodzi tu o implant ślimakowy ;)


Witam serdecznie,

jeśli przez reimplantację rozumiemy usunięcie obecnego implantu (np. z powodu uszkodzenia mechanicznego implantu lub przyczyn medycznych takich jak stan zapalny w okolicy implantu, itp.) oraz wszczepienie nowego to oczywiste jest, że czas oczekiwania powinien być możliwie najkrótszy. Pacjent nie może używać uszkodzonego urządzenia.

Czas oczekiwania może zależeć od dostępności implantu w szpitalu w danym momencie. Z całą pewnością oczekiwanie od badania, które stwierdzą konieczność reimplantacji, powinno liczyć się co najwyżej w tygodniach, a nie miesiącach.

Raporty niezawodności Cochlear Nucleus pokazują, że awarie tych implantów ślimakowych zdarzają się niezwyklerzadko, ale jeśli sprawa dotyczy urządzenia tej marki, uprzejmie proszę o kontakt z Biurem Obsługi Klienta (tel.: 71 34 72 034 i 71 34 72 044). Postaramy się pomóc.

Pozdrawiam
Łukasz Narożny
_________________
Razem dla słuchu
 
     
flowers17 


Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 59
Wysłany: 2014-09-03, 20:57   

Rozumiem, czyli różnie.. Mam MED-EL ;)
Przyzwyczaiłam się do ciszy więc nie śpieszę się za bardzo, ale niedługo mam termin :) 3 miesiące czekania na reoperację.

To nie było uszkodzenie mechaniczne, ani bólów czy coś takiego, po prostu tak powiem, że wyczerpał się ze starości. Po prostu nie ma kontaktu z urządzeniem zewnętrznym, przestał działać i tyle. W końcu to tylko elektronika.

[ Dodano: 2014-09-22, 22:57 ]
ekspertcochlear napisał/a:
Pacjent nie może używać uszkodzonego urządzenia.


oo dlaczego nie może?
Np mój przypadek, nic mi nie jest, nie czuję bólu ani zawrotów głowy. Tylko jest zepsuty. To mam prawo odmówić reimplantacji i wogóle nie używać? Bo to za duże ryzyko. A co z tymi osobami, którzy nie mają korzyści z implantu? Też nie decydują się reimplantować, skoro nic im nie jest.. Bo po co?.
_________________
UP - Implant MED-EL Sonata od wrzesień 2014r / Opus2
poprzedni: Combi40+ 1999-2014r
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2014-09-23, 12:26   

Chyba nie zrozumiałaś, poprzez skrót myślowy Pana Łukasza.

Chodzi o to, że pacjent nie powinien używać uszkodzonego systemu. Czyli niesprawnego implantu przy sprawnym i włączonym procesorze mowy.
OK, u Ciebie niby nic nie "wyszło". Po prostu cisza. Co nie znaczy, że u innych ludzi uszkodzenie implantu musi być takie samo. W innych przypadkach implant, zasilany włączonym procesorem mowy, może coś tam robić.
Czysto teoretycznie rozważmy sytuację, że teraz nic się niepokojącego nie dzieje, ale w jakiejś chwili implant jednak przetworzy jakiś specyficzny sygnał, wysyłając jednocześnie do elektrod niespotykanie silny impuls.
Albo nawet, na skutek sprzężeń elektronicznych w uszkodzonym, ale zasilanym implancie, dojdzie do podobnego zjawiska.
Oczywiście to tylko teoria.

Tego
flowers17 napisał/a:
To mam prawo odmówić reimplantacji i wogóle nie używać?

w połączeniu z całością w ogóle nie rozumiem.
Ale tak. Masz zawsze, o ile jesteś świadoma, prawo do odmowy jakiejkolwiek procedury medycznej. ;)
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
flowers17 


Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 59
Wysłany: 2014-10-03, 11:40   

mirek napisał/a:
Chodzi o to, że pacjent nie powinien używać uszkodzonego systemu. Czyli niesprawnego implantu przy sprawnym i włączonym procesorze mowy.


Już rozumiem :mrgreen: Faktycznie nie pomyślałam o co mu chodziło. ;-)

Jestem już po reimplantacji, operacja się udała. Czekam na aktywację :P Przez 2 lata chodziłam z zepsutym implantem. Brzmiał jak zepsute radio. Ale nie wykazało usterki. Czasami naprawiał, czasami psuł. Aż w końcu przestał mi służyć.
_________________
UP - Implant MED-EL Sonata od wrzesień 2014r / Opus2
poprzedni: Combi40+ 1999-2014r
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,054 sekundy. Zapytań do SQL: 11