Poprzedni temat :: Następny temat
Grupa niesprawności
Autor Wiadomość
poznan 

Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 7
Wysłany: 2007-01-23, 10:34   Grupa niesprawności

Interesuje mnie jaka grupa niesprawności należy się osobie po implancie, czy są regulacje prawne?[/scroll]
 
     
mjeruzalska 

Dołączyła: 12 Gru 2006
Posty: 57
Wysłany: 2007-01-26, 10:57   

Jako użytkownik implantu ślimakowego ubiegałam się o orzeczenie o niepełnosprawności. Otrzymałam je. Jeśli dobrze pamiętam to zakwalifikowano mnie do grupy umiarkowanej.
Sprawdzę to w dokumencie. Żeby nie przekłamać.

Pozdrawiam
Małgorzata Jeruzalska
 
     
poznan 

Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 7
Wysłany: 2007-01-26, 22:38   

a co z orzeczeniem ZUS?
 
     
mjeruzalska 

Dołączyła: 12 Gru 2006
Posty: 57
Wysłany: 2007-01-29, 13:55   

Sprawdziłam, mam orzeczony umiarkowany stopień niepełnosprawności.
Oczywiście nie na podstawie tego że ma implant, tylko na podstawie przedłożonych wyników badań, zaświadczenia lekarskiego...

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności mam wydane przez Miejski Zespół ds Orzekania o Niepełnosprawności.

Wogóle to obowiązują dwa rodzaje orzecznictwa:
- Orzecznictwo do celów rentowych (prowadzone przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Komisje Lekarskie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego /KRUS/, komisje lekarskie podległe MON i MSWiA)

- Orzecznictwo do celów pozarentowych (prowadzone przez Zespoły do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności)

Czym się różnią? Wyczytałam, że...

Orzeczenia lekarzy orzeczników ZUS określające niezdolność do pracy. Orzeczenia ZUS oceniają zdolność do pracy i podstawę do świadczeń ubezpieczenia społecznego.

Orzeczenia o stopniu niepełnosprawności powiatowych zespołów nie są podstawą do ubiegania się o rentę lub emeryturę z ubezpieczenia społecznego, ale stwarzają możliwość do korzystania z ulg i świadczeń wynikających z ustawy.

Pozdrawiam,
Małgorzata Jeruzalska
 
     
bartek 

Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 11
Wysłany: 2007-02-01, 14:22   

Wcześniej było tak, że orzeczenie o stopniu niepełnosprawności automatycznie implikowało rentę ZUSowską. Nie było żadnych dodatkowych komisji, składało się wniosek z kopią orzeczenia i po kilku miesiącach dostawało rentę.

Ale od mniej więcej dwóch lat jest inaczej. Zawsze są komisje ZUSu i nie są przyznawane renty osobom niesłyszącym, które posługują się aparatami albo implantem ślimakowym.
_________________
Bartek
UL: 100 - 110 dB, Supero 412
UP: MED-EL Pulsar, TEMPO+ od 17.03.06 do czerwca 2007, obecnie OPUS 2
 
     
baska 

Dołączyła: 01 Sie 2008
Posty: 1
Wysłany: 2008-08-01, 15:03   

Witam
Piszę poniewaz mam syna (7 lat) jest obustronnie prawie głuchym dzieckiem.Aparaty mu wcale nie pomagają,bardzo szybko traci słuch.Kazano mi zapisac syna na implantacje.
Staralismy sie o orzeczenie o stopniu niepełnosprawnosci i dostał....ale chodzi mi o to ze nie ma zaznaczonego punktu na orzeczeniu ze wymaga opieki osoby drugiej,złożyłam odwołanie od tej decyzji i zobaczymy co bedzie dalej.
To kto ich zdaniem ma zapewnic mu opieke,wyjazdy do lekarzy,na rehabilitacje i pomóc w nauce???
Mąż pracuje a ja zajmuje sie teraz synami:)
Do pracy nikt mnie nie przyjmie poniewaz nikt nie bedzie tolerował mojej nieobecnosci conajmniej 2 razy w tygodniu.
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2008-08-03, 23:08   

Napisz dokładniej o co Ci właściwie chodzi i co by miało z tego wynikać dla Was.

Twój syn nie jest osobą, która wymaga nieustannej opieki - samodzielnie je, ubiera się, chodzi, załatwia potrzeby fizjologiczne itd, itp.
Przyjmuję i akceptuję Twoją matczyną troskliwość i niepokój o jego dalszy los. Ale on tylko nie słyszy. Im wcześniej to zrozumiesz i zaakceptujesz tym lepiej dla Was. Ani żadne orzeczenie, lekarz a nawet implant tego nie zmieni.

Pozwól, że zapytam jeszcze o jedno - kto Ci kazał? Chyba poinformował o takiej możliwości?
Być może implant jest jakimś rozwiązaniem. Być może jego schorzenie wyklucza możliwość implantacji. Trzeba najpierw przeprowadzić szereg badań aby o tym poważniej myśleć.
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Dominika 

Dołączyła: 25 Paź 2007
Posty: 10
Wysłany: 2008-09-24, 12:36   

Mirku przepraszam,ze sie wtracam w twoja wypowiedz, ale nie rozumiem sformulowania on tylko nie slyszy. chyba,az nie slyszy, to olbrzymie kalectwo.Kazde dziecko potrzebuje opieki matki, ale co dopiero takie które znajduje sie w swiecie ciszy. faktycznie gdyby zostal zaimplantowany to mial by szanse na normalny rozwoj, ale uwierz ze rehabilitacja trwa czasem latami.
 
     
bartek 

Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 11
Wysłany: 2008-09-26, 20:23   

Dominiko,
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja nie słyszę od urodzenia i wcale nie uważam, bym był jakoś straszliwie przez życie skrzywdzony, tak samo, jak wielu moich znajomych. Moim zdaniem lepiej nie podchodzić do dziecka w ten sposób - że jest straszliwie okaleczone. Ono w końcu się zorientuje, że tak o tym myślicie i będzie miało w przyszłości ogromne kompleksy.

U mnie w rodzinie zawsze byłem traktowany jak normalne zdrowe dziecko. Trzeba było się tylko skupić na komunikacji i na rehabilitacji.
Pzdr,
Bartek
_________________
Bartek
UL: 100 - 110 dB, Supero 412
UP: MED-EL Pulsar, TEMPO+ od 17.03.06 do czerwca 2007, obecnie OPUS 2
 
     
Agg 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 167
Wysłany: 2008-09-27, 01:31   

Mam podobne odczucia, jak Bartek. Olbrzymie kalectwo? No ja przepraszam... Nie jestem ideologiem Kultury Głuchych, żeby udawać, że wszystko jest w porządku, mam swoje problemy, ale naprawdę nie czuję się jak osoba pokrzywdzona przez los. A urodziłam się niesłysząca.

Podejście pt: "straszne nieszczęście" tylko mnie irytuje i nikomu jeszcze nie pomogło.
_________________
http://ci.hell.pl/
UL: Nucleus Freedom od marca 2007
UP: ok. 90-100 dB, Widex P38
 
     
Honorka 

Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 50
Wysłany: 2008-09-28, 20:15   

Wiecie to jest kwestia dyskusyja powiem Wam.Rozumiem baske i to, że uważa, że głuchota jej dziecka jest dla niej straszną rzeczą. Czułam się tak samo jak dowiedziałam się, że moje dziecko nie słyszy. To jest jak cios obuchem w głowe, kiedy mówią ci, że masz niesłyszące dziecko. Tym bardziej, że wydaje się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ja tym bardziej miałam doła bo moje dziecko traciło słuch stopniowo. To jest straszne kiedy masz synka on wszytko słyszy, tak jak było po urodzeniu a później okazuje się, że coś nie gra i patrzysz jak twoje dziecko traci słuch a ty nic nie możesz zrobić. I zaczynasz sie zastanawiać jak sobie da w życiu radę, jak będzie funkcjonowało, co ze szkołą itd...
Wierzcie mi ja też myślałam, że nic gorszego nie może mnie spotkać. I naprawdę potrzebowałam sporo czasu, żeby dojść do siebie i uwierzyć, że da się żyć normalnie.
I oczywiście teraz jest znacznie lepiej. Witek ma implant, wierzę, że będzie mówił, skończy szkołe publiczną, założy kiedyś rodzinę i wszyztko będzie oki. Ale żeby dojść do takiego wniosku potrzeba czasu.
_________________
Nucleus Freedom. Marzec 2008
 
 
     
Agg 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 167
Wysłany: 2008-09-29, 15:52   

Honorko, rozumiem, że dla Ciebie to był cios. Ale podejrzewam, że Witek, jak dorośnie, nie będzie w ten sposób o tym myślał :-) Nam, niesłyszącym od urodzenia, jest w sumie dużo łatwiej niż naszym rodzicom...
Pozdrawiam.
_________________
http://ci.hell.pl/
UL: Nucleus Freedom od marca 2007
UP: ok. 90-100 dB, Widex P38
 
     
Honorka 

Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 50
Wysłany: 2008-09-30, 12:13   

Dlatego ja nie jestem za bagatelizowaniem problemu niesłyszenia. Rzeczywiście dla rodziców jest to coś strasznego, bo każdy chce żeby jego dziecko było najszczęśliwsze na świecie. A zgadzam się , że jak ktoś nie słyszy od urodzenia to inaczej na to patrzy niż na przykład osoba, która traci słuch w wyniku wypadku czy choroby. Poznałam osoby niesłyszące i są tak pozytywne, że tylko mogłabym się od nich uczyć :)


Pozdrawiam :)
_________________
Nucleus Freedom. Marzec 2008
 
 
     
ewula 

Dołączyła: 23 Paź 2008
Posty: 3
Skąd: Chełm
Wysłany: 2008-10-23, 16:03   

Właśnie jestem bardzo ciekawa, czy wszystkie ZUS-y w Polsce podchodzą do tematu renty socjalnej tak samo w przypadku osób z implantem, moja córka była na komisji , lekarz z komisji mówił ,ze będzie wszystko dobrze i porządnie to opisze, a niestety potem lekarz orzecznik przysłał pismo odmawiające renty.
Złożymy z córką odwołanie, potem czeka nas komisja w Lublinie, tylko zastanawiam się czy to ma jakiś sens ?
Pozdrawiam
Ewa
 
 
     
Agg 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 167
Wysłany: 2008-10-23, 16:53   

ewula napisał/a:
Właśnie jestem bardzo ciekawa, czy wszystkie ZUS-y w Polsce podchodzą do tematu renty socjalnej tak samo w przypadku osób z implantem, moja córka była na komisji , lekarz z komisji mówił ,ze będzie wszystko dobrze i porządnie to opisze, a niestety potem lekarz orzecznik przysłał pismo odmawiające renty.
Złożymy z córką odwołanie, potem czeka nas komisja w Lublinie, tylko zastanawiam się czy to ma jakiś sens ?
Pozdrawiam
Ewa


Mnie nie przyznano renty, nawet jak miałam tylko aparaty.
_________________
http://ci.hell.pl/
UL: Nucleus Freedom od marca 2007
UP: ok. 90-100 dB, Widex P38
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,065 sekundy. Zapytań do SQL: 8