Poprzedni temat :: Następny temat
Dylematy jeszcze coś tam słyszącego
Autor Wiadomość
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-07, 06:48   

Dzień dobry!
Jak podałem wczoraj w nowym temacie (już w dziale doświadczeń osób implantowanych) jestem już po zabiegu.
Temat moich "dylematów" jest zatem w zasadzie do zamknięcia.
Można go ewentualnie zatrzymać w archiwum na potrzeby "przyszłych pokoleń" ;-)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie i mnóstwo pożytecznych informacji.
Pozdrawiam grzecznie W. :-)
 
     
elwisek 

Dołączyła: 22 Lut 2013
Posty: 2
Wysłany: 2013-02-22, 23:51   

Kochani, jestem nowym użytkownikiem tego forum.
Byłam w niedawno w Kajetanach na badaniach słuchu i właśnie tam zaproponowano mi implant ślimakowy

Może coś osobie.
Mam 30 lat, pracuję i studiuje.
Mam obustronny niedosłuch...Na UL noszę aparat słuchowy, UP nie słyszy prawie nic...stąd propozycja od lekarzy. Rozumiem mowę b. dobrze mając ten jeden aparat, ale jeżeli mam taką możliwość to czemu by nie spróbować?

A i jeszcze coś...Czy to nie szpeci? :)
I czy nie sprawi to, że będę miała za głośno?

Ps. Wiem ze to głupie, ale czy można nosić długie włosy przy implancie?

Pozdrawiam.
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2013-02-23, 05:10   

witaj przy długich włosach to napewno nie szpeci :)i jak najbardziej włosy w niczym nie przeszkadzają. .... no moze podczas operacji :) ale odrosna :-) poza tym. ... ludzie na poczatku roznie reaguja ale to jak z aparatem jak za głośno to mozna sobie przyciszyc :-) co do korzyści słuchowych rewelacji nie ma ......
 
     
Rzeszowianin 
You'll Never walk alone

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 330
Skąd: Girona - ESP
Wysłany: 2013-02-23, 10:09   

Darek mow za siebie bo np ja po pierwszym podlaczeniu slyszalem lepiej niz w aparacie a bylem w takim samym polozeniu jak kolezanka z tym ze UP aparat a na UL cisza .
Kazdy przezywa inaczej u jednego poprawa jest od razu widoczna u innego nie .
Jesli zastanawiasz sie kolezanko nad implantem pod katem szpeci czy nie to sobie go odpusc bo implant ma pomoc w zyciu a nie wygladac
_________________
UL: Nucleus Freedom (aktywacja 18 kwietnia 2011)
UP: Nucleus 6 (aktywacja 27 grudnia 2013)
----------------------------------------------------------
Usted nunca caminaba solo ... con tal que tus sueños se hicieron añicos ... Nunca el mismo
 
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2013-02-23, 10:11   

elwisek napisał/a:
Rozumiem mowę b. dobrze mając ten jeden aparat

No to po co Ci implant? W tej chwili. Bo za kilka lat może jednak okazać się potrzebny.

Chyba, że wydaje Ci się, że rozumiesz mowę, a jak odciąć bodźce wzrokowe, to już tak świetnie nie jest. ;)

Ja rozumiem, że słyszenie obuuszne przewyższa tych co słyszą mono, ale bez przesady.

darekryki napisał/a:
co do korzyści słuchowych rewelacji nie ma

Oto opinia ludzi, którym implant w zasadzie mógłby być niepotrzebny. :-D
Opinia zakłamująca rzeczywistość tym, dla których może być absolutnie niezbędną częścią organizmu, a nie kawałkiem plastiku i złomu w środku. ;-)
Nawet wtedy, gdy "cośtam, cośtam" dzięki aparatowi kumają.
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-23, 10:45   

Witamy nową Koleżankę,
Chyba trzeba sobie jedną rzecz bardzo wyraźnie powiedzieć na samym początku.
Implant to nie jest rzecz, którą można ot tak "spróbować". A potem np. powiedzieć: - Nie, dziękuję, nie podoba mi się, proszę przywrócić poprzedni stan.
Jeśli ktoś decyduje się na wszczepienie implantu, tj. skomplikowaną operację i jej nieodwracalne skutki, a potem rehabilitację i uczenie się (czasem dość długo) odbierania oraz rozumienia dźwięków przy pomocy procesora, to znaczy, że odczuwa silną potrzebę poprawy (w szczególności) rozumienia mowy, że ma poważne problemy w porozumiewaniu się z otoczeniem, albo że po prostu już nie słyszy.
Jeżeli dobrze rozumiesz mowę, to implant chyba niewiele Ci da.
Poczytaj na forum o wrażeniach ludzi z implantem, zajrzyj do starszych postów, sporo tam ciekawych i pouczających wiadomości.
Pozdrowienia W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2013-02-23, 19:36   

to ja moze sie poprawie i bardziej precyzyjnie sie wyslowie :-) a wiec tak .... hm. .. rewelacji nie ma co do jakości dzwieku ... mozna sie spierać ale powiedzmy sobie szczerze w implancie nie słyszymy dobrze. ... nie rozumiemy dobrze zupelnie takie problemy ze zrozumieniem mamy jak przy średnim niedosluchu z aparatem ...kto uważa inaczej prosze o komentarz ;) ma to ogromne ograniczenia i dlatego wlasnie stosuje sie przy resztkach słuchowych. .. gdy nie słyszymy juz wyższych częstopliwosci lub w ogóle nic . z drugiej jednak strony takim ludziom jak my zaimplantowanym (nie bez przyczyny i potrzeby ) daje szansę i to ogromną na w miare normalne i napewno nieporównanie bardziej komfortowe życie . . . . wiecej słyszymy. ..wiecej zrozumiemy i sie tyle nie nastresujemy jak z kims, trzeba zagadac.. .. jest to typowa proteza marna jak kazda ale po paru tygodniach a juz na pewno miesiącach staje sie czyms co musimy miec. ....

[ Dodano: 2013-02-23, 20:13 ]
Mirku co jest zaklamujacego w mojej opini hm? wiem ze długi czas masz implant a wiec. ... troszke jestes stronniczy nie mając porównania i przyzwyczaiwszy sie do tego co slyszysz uznajesz to za dobre (sam juz tak prawie mam) ....czy nie masz problemów z dogadaniem sie ? w kazdym pomieszczeniu dobrze rozumiesz? pozwolę sobie odpowiedzieć za CIebie- NIE . co do mojego krytykowania to jest tylko realizm a nie twierdzenie ze wole aparat bo implant to g. ... :-) hmm no chociaz.. ... na pierwszym ustawieniu moze i pomyślałem cos takiego :-D

[ Dodano: 2013-02-23, 20:13 ]
Mirku co jest zaklamujacego w mojej opini hm? wiem ze długi czas masz implant a wiec. ... troszke jestes stronniczy nie mając porównania i przyzwyczaiwszy sie do tego co slyszysz uznajesz to za dobre (sam juz tak prawie mam) ....czy nie masz problemów z dogadaniem sie ? w kazdym pomieszczeniu dobrze rozumiesz? pozwolę sobie odpowiedzieć za CIebie- NIE . co do mojego krytykowania to jest tylko realizm a nie twierdzenie ze wole aparat bo implant to g. ... :-) hmm no chociaz.. ... na pierwszym ustawieniu moze i pomyślałem cos takiego :-D

[ Dodano: 2013-02-23, 20:18 ]
Rzeszowianin a nie słyszałeś przypadkiem wiecej a nie lepiej ?
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2013-02-23, 21:34   

darekryki napisał/a:
to ja moze sie poprawie i bardziej precyzyjnie sie wyslowie :-) a wiec tak .... hm. .. rewelacji nie ma co do jakości dzwieku ... mozna sie spierać ale powiedzmy sobie szczerze w implancie nie słyszymy dobrze. ... nie rozumiemy dobrze zupelnie takie problemy ze zrozumieniem mamy jak przy średnim niedosluchu z aparatem ...kto uważa inaczej prosze o komentarz ;) ma to ogromne ograniczenia i dlatego wlasnie stosuje sie przy resztkach słuchowych. .. gdy nie słyszymy juz wyższych częstopliwosci lub w ogóle nic . z drugiej jednak strony takim ludziom jak my zaimplantowanym (nie bez przyczyny i potrzeby ) daje szansę i to ogromną na w miare normalne i napewno nieporównanie bardziej komfortowe życie . . . . wiecej słyszymy. ..wiecej zrozumiemy i sie tyle nie nastresujemy jak z kims, trzeba zagadac.. .. jest to typowa proteza marna jak kazda ale po paru tygodniach a juz na pewno miesiącach staje sie czyms co musimy miec. .

No widzisz. :-D To już troszkę, troszkę lepiej. ;-)
Ale też z punktu widzenia kogoś, kto dzięki aparatowi i tak w miarę dobrze funkcjonował. Ale chciał mieć jeszcze lepiej.

Tysiące nas po prostu były głuche lub prawie głuche. Armaty mogłyby strzelać obok nas. A Ty tu "posuwasz" kawałki typu
darekryki napisał/a:
co do korzyści słuchowych rewelacji nie ma
:-D
podczas gdy obecnie rozmawiamy przez telefon!

I dokładnie ten fragment jest przekłamaniem. ;-)

Gwoli ścisłości należy dodać, że nie każdy implantowany osobnik będzie miał taką możliwość. Szczególnie gdy nigdy nie słyszał, a operacja odbyła się w stosunkowo późnym wieku.
Zresztą jest cała masa różnych uwarunkowań, że jedni sobie radzą lepiej, a inni gorzej.

--------
P.S.
Tak Darek. Nie słyszę idealnie. Są głosy, sposoby wysławiania się, osoby, z którymi "na żywca" - oko w oko - mam problem. No i co z tego??
Nie słyszę idealnie. I nigdy nie będę. Bo już po wielokroć pisałem, że implant jest tylko protezą. I choć fantastyczną, to nie ma szans dorównać naturalnemu słuchowi.
A w dodatku jestem z natury leniwy. ;-)
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Rzeszowianin 
You'll Never walk alone

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 330
Skąd: Girona - ESP
Wysłany: 2013-02-23, 22:07   

Darek na pewno jest lepiej jak bylo przed implantowaniem i nie chodzi tylko o slyszenie ale tez mowienie . Jakby to powiedziec ? Mniej belkocze :)

[ Dodano: 2013-02-23, 22:11 ]
I w aparacie slyszalem wlasnie mniej niz w implancie ... Ale to moje odczucia ktos inny mogl miec je inne
_________________
UL: Nucleus Freedom (aktywacja 18 kwietnia 2011)
UP: Nucleus 6 (aktywacja 27 grudnia 2013)
----------------------------------------------------------
Usted nunca caminaba solo ... con tal que tus sueños se hicieron añicos ... Nunca el mismo
 
 
     
elwisek 

Dołączyła: 22 Lut 2013
Posty: 2
Wysłany: 2013-02-24, 00:12   

Widzę, że mój wpis wywołał dyskusję...cieszy mnie to strasznie:)

No i fajnie, ze moje długie włosy nie będą problemem...;P

Dzięki, za informację....Jak pozaliczam wszystkie przedmioty na studiach, odezwę się...;)

Pozdrawiam!!!
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2013-02-24, 06:14   

Rzeszowianin to ze jest lepiej to jest oczywiste. ... :-D ja mialem na mysli zaraz po podłączeniu :) Mirek to wczesniej to. ....ze tak sie wyraze jak polityk. skrót myślowy :-D :-D:-D był :-) pozatym. .... zalezy co kto oczekuje .... i jakie ma możliwości.. . ps Mirek /Rzeszowianin cos sie zmienia w ustawieniach po takim czasie na wizycie u inżyniera ? co kolwiek -jakies nowości ??

[ Dodano: 2013-02-24, 06:21 ]
Rzeszowianin a wiesz ja jakis czas temu zauważyłem ze tez bełkotalem ...ja mam tu na mysli trudności z wymowa niektórych słów. ... to jakby pojawiło sie nagle ale chyba wczesniej tego nie słyszałem.. .po prostu.. teraz. ... no prawie jest ok :-)

[ Dodano: 2013-02-24, 06:32 ]
Mirek co do telefonu ja zaraz po aktywacji próbowalem :-) najpierw poczta glosowa ....no i tu byl zachwyt. .. byłem dumny z siebie i ze swojego ślimaka ze nawet tel odrazu rozumiem :-) ...oczywiscie rozmowa juz na żywo to byl tylko i wylacznie bełkot:-) teraz. ...łatwiej mi sie porozumieć niz przez aparat oczywiscie. .... hmm rewelacji nie ma :-) :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-) ale bedzie lepiej :-) tak wiec kolejny plus przemawiajacy za implantem :-)
 
     
Hrabia_Dracula 

Dołączył: 19 Kwi 2011
Posty: 8
Wysłany: 2013-02-24, 09:06   

Witam.
Dziwi mnie podejście niektórych ludzi. Czary mary abra kadabra i słyszę w implancie jak nietoperz. Z implantem jest tak samo jak z narodzonym dzieckiem uczy się chodzić, mówić, słuchać. Są etapy jego "użytkowania" dostosowania się mózgu do dźwięków. Syczenie tłuszczu czy kapanie wody miałem zakodowane w mózgu z dzieciństwa. W aparacie tych dźwięków nie słyszałem. Po założeniu implanta już słyszałem, niemal od razu. Jak w aparacie słyszysz skrzypce - to po co ci implant. Idź do lasu i posłuchaj jak ptaszki ładnie śpiewają. Ja już szykuje się na 2. Muszę tylko jeszcze potrenować rozmowę przez komórkę i będzie spoko.

I jeszcze jedno. W implancie nie będzie się słyszało jak zdrowy człowiek. Implant ma pomóc w słyszeniu - a nie zastąpić słuch.

Pozdrawiam
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2013-02-24, 11:47   

hm jednym wystarczy do szczescia mała chata a drugim ,,, luksusowy dom to za mało :mrgreen: ja mam podejscie krytyczne a reklamy producentów są zbyt optymistyczne wiec jak sie wyposrodkuje jest ok :mrgreen: ps Dracula implant dobrze odwzorowuje wysokie dzwieki,,, no na tyle wysokich co zdoła przetworzyc,,, wiec,,, , chociaz ptaszki dobrze i naturalnie słychac :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ale swierszczy to juz wiekszosci nie posluchasz :-/
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 294
Wysłany: 2013-02-24, 19:16   

Hej
Dorzucę i ja swoje zdanie. Byłam słysząca. Pamiętam wiele bo 13 latek od jego utraty to wiele i nie wiele, a jednak.. Nie chcę być głucha jak przed implantowaniem. Nie słyszałam ptaków, skrzypek, dzwonków. Pamiętam gwiazdkę i prezenty gdy już jako niedosłysząca dostałam czajnik z gwizdkiem w prezencie. Nie dałam rady się opanować i popsułam cały wieczór głośno stwierdzając, że głuchemu gwizdek to jak niewidomemu latarka.
Dziś mam implant od 5 lat. Dziś wiem że zyskałam wiele. Do dziś cieszę się, że nie tylko nie straciłam resztek słuchu, ale wiele odzyskałam. Dziś nie lubię hałasu jak 5 lat temu. Dziś drżę by implant z procesorem pracowali tak długo jak ja będę żyła.
Mirek, Rzeszowianin mają rację. Implantowania się nie "smakuje" to nie ciastko. Implantowaniem się cieszy.
Mirku odpowiem jak będę wiedziała.

Pozdrawiam wszystkich :-)
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2013-02-24, 19:28   

Ela napisał/a:
Mirek, Rzeszowianin mają rację. Implantowania się nie "smakuje" to nie ciastko. Implantowaniem się cieszy.

A dlaczego to do mnie kierujesz? :-D
W czymś się tutaj różnimy? Bo mnie się wydawało, że generalnie, pomimo tak dużej różnicy w stażu, mamy całkiem zbliżone opinie. :-D

Choć w przypadku tego porównania będę jednak przeciw - w tym wypadku można zarówno smakować ciastko i zarazem cieszyć się nim.
Chciałoby się powiedzieć, że to jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy to można zjeść ciastko i mieć ciastko. :-D
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,068 sekundy. Zapytań do SQL: 9