Poprzedni temat :: Następny temat
Zycie towarzyskie osoby Implantowanej
Autor Wiadomość
Rzeszowianin 
You'll Never walk alone

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 330
Skąd: Girona - ESP
Wysłany: 2011-04-08, 20:43   

Kurcze ale sielanka sie zrobila na tym forum :) Niedlugo jakies forumowe wesele moze bedzie albo cos :D Zartuje oczywiscie bo to powazne forum a nie stronka z ogloszeniami ;)
_________________
UL: Nucleus Freedom (aktywacja 18 kwietnia 2011)
UP: Nucleus 6 (aktywacja 27 grudnia 2013)
----------------------------------------------------------
Usted nunca caminaba solo ... con tal que tus sueños se hicieron añicos ... Nunca el mismo
 
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
  Wysłany: 2011-04-08, 22:44   

Anděl napisał/a:
Mirku mówiłam Ci jak bardzo Cię lubię? :D Wrócił mój stary poczciwy mirek

Mówiłaś. Ale ponownie dziękuję.
No wiem, że młody nie jestem ... Ale żeby tak publicznie starym mnie zwać? Masz przechlapane tymczasem ;-)


Nie tłumacz, wiem, wiem w jakim to znaczeniu napisane. :-D

A odnośnie meritum tematu:
- elektro, jeśli sam nie wyjdziesz do ludzi, to oni raczej do Ciebie nie przyjdą. Otworzysz się trochę na innych, to sprawdzisz jak to jest.
To nie jest łatwe. Jeśli "od zawsze" ktoś wolał bardziej samotne życie. Albo z różnych względów nie miał innego wyboru. Ale trzeba próbować.
Imprezy, kluby, dyskoteki będą dobre gdy będziesz miał grono znajomych, z którymi w hałasie jakoś się dogadasz, a jeśli będzie Ci trudno, to oni to zrozumieją. Kombinuj najpierw jak ożywić kontakty w mniejszym gronie.
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 294
Wysłany: 2011-04-19, 17:59   

Hej witam wszystkich po dłuższej nieobecności.
Dokładnie jest tak jak mówi - pisze Mirek. Ja osobiscie nie mam oporów by powiedzieć proszę powtórzyć, a słucha mi się coraz lepiej choć w hałasie jest to dość trudne szczególnie jak skacze się z tematu na temat.
Dziś chcę już wszystkim życzyć Wesołych Świąt i licznej rodzinki by w szumie sprawdzić jak się słucha w domku :->

Wczoraj kury tak gdakały,
nasze jajka oszalały.
Malowały się w paseczki
i w kółeczka i wstążeczki.
Teraz wszystkie krzyczą - hura hura
wesołego Alleluja!
Życzy wszystkim Ela2
 
     
Opus 2 
ela2

Dołączyła: 22 Cze 2010
Posty: 78
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2011-11-07, 23:06   

Witam!
Mam implant już prawie 6 lat.Jestem bardzo zadowolona.Nie mam dużo okazji do intensywnego życia towarzyskiego,ale jak nadarzy się okazja to korzystam.Mogę rozmawiać nawet w tańcu,bo implant mam na prawym uchu,więc facet mówi prawie w mikrofon i go rozumiem.Okazuje się,że ta głośna muzyka przeszkadza też i dobrze słyszącym,bo pytają w tańcu powtórnie.Mam długie włosyi tak podpinam,że mało kto się orientuje,że mam implant,a jeśli już powiem to się dziwią,bo nie zauważyli,że czegoś nie zrozumiałam.Już teraz nie mam oporów brania udziału w imprezach.Teraz często uczestniczę w wycieczkach.Lubię zwiedzać kraj i świat,ponieważ teraz rozumiem przewodnika.Życie powoli nabiera barw.Pozdrawiam wszystkich Opus 2
_________________
ela2
 
     
Hania 
Hania

Dołączyła: 24 Paź 2010
Posty: 4
Wysłany: 2012-03-21, 10:55   

Minęło 5 miesięcy od aktywacji implantu.Noszę nadal aparat no i do tego mam jeszcze teraz implancik,w sumie niezłe oprzyrządowanie.Ogólnie rzecz biorąc cieszę się niezmiernie,że poddałam się operacji wszczepienia implantu.Na pewno droga przede mną daleka jeszcze, ale już teraz zauważam że w samym aparacie nie radzę sobie zupełnie.Na ten moment są takie dźwięki,które mnie strasznie męczą...np.płacz dziecka, albo muzyka...no kosmos, tragedia,ale walczę ,ćwiczę,słucham,słucham i mam nadzieję że będzie coraz lepiej.Jestem ciekawa którzy z Was mieli też takie odczucia jak ja po 5 miesiącach noszenia procesora.Pozdrawiam

[ Dodano: 2012-03-21, 13:27 ]
No i zupełnie nie w tym miejscu się wpisałam....sorrki :oops:
_________________
UL:PHONAK EXTRA 411AZ
UP:23-09-2011:MEDEL PULSAR 31.10.2011r OPUS 2
 
 
     
flowers17 


Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 59
Wysłany: 2012-08-15, 22:44   

Wychowywałam się w środowisku wśród słyszących i w większości czasu przebywam w tym środowisku. Oczywiście, że mam bardzo dużo osób niesłyszących, ale mówiących (w tym moja najlepsza przyjaciółka). Idę na kurs języka migowego ;)
A jeśli chodzi o życie towarzyskie to jest mi trudno w niektórych sytuacjach np w hałasie, głośna muzyka, w grupie.
Ale jeśli chodzi o spacerek czy w domu to spokojnie dogaduję się ze słyszącymi :)
A na imprezy w klubie czy dyskoteki to nie chodzę, bo nie lubię, nie dlatego, że nie mogę dogadać się tylko po prostu nie lubię.
Mała imprezka domowa to jestem jak najbardziej za :)

Dla mnie nie ma znaczenia czy to środowisko słyszących czy niesłyszących, ważne, żeby dobrze z nimi się dogadać ;)
_________________
UP - Implant MED-EL Sonata od wrzesień 2014r / Opus2
poprzedni: Combi40+ 1999-2014r
 
     
Michalina 

Dołączyła: 23 Lip 2012
Posty: 4
Wysłany: 2012-08-28, 08:46   

mam znajomych słyszących i niedosłyszących. dla mnie nie ma znaczenia co człowiek ma na zewnątrz. ważne jest to co ma w środku. nie znam jezyka migowego. lepiej rozumiem angielski. migowy idzie mi opornie. szkole skonczylam z osobami slyszacymi. w tym roku obronilam prace mgr i chce dalej sie doksztalcac. niedosluch nie jest przeszkoda. jak uwierzycie, iz nie ma barier, to pewne rzeczy przyjda same. ;-)

dzęki implantowi rozkrecilam sie towarzysko. lubie byc aktywna. podejmuje sie zadan, ktorych bym sie nie przyjęła 10 lat temu. nabralam odwagi i staram sie zyc normalnie. ciągnie mnie do świata. wystarczy sobie wyobrazic sytuacje duzo gorsza. z niedosluchem mozna funkcjonowac. :-)

kiedys nie znosilam rozmow z ludzmi z racji bardzo slabego sluchu, a wszelkie kontakty towarzyskie byly dla mnie prawdziwa udreka. nic nie bylam w stanie zrozumiec. dzis wiem, iz czas spedzony w swiecie ciszy nie byl czasem straconym.
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 294
Wysłany: 2012-09-13, 21:02   

Hej witam wszystkich.
Tylko co wróciłam z cudownego zwiedzania Małopolski. Uwielbiam podróże, a już napewno te turystyczne. W dużych autokarach nie mam problemu z dogadaniem się gorzej jest w samochodach małych tj 4-5 oosobowych. Jednak żadnej wycieczki nie odpuściłam. Przewodnicy po muzeach, starych kosciołach, a nawet ruinach zamków są dla mnie już zrozumiali. Z implantem żyję już 5 lat. Nie potrafiłabym żyć bez niego. Szkoda, że na noc trzeba zdejmować, a robię to dopiero jak zgasną światła tak się z nim zżyłam. Szanuję i dbam by jak najdłużej mi służył. Moje zapędy turystyczne bez niego byłyby zerowe.
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2012-10-03, 05:48   

podsumuje temat krotko i zwiezle :-) zycie towarzyskie osoby z problemami ze sluchem jest,,,, troszkie,,,, ograniczone a te ze tak powiem ograniczenia sami sobie robimy nie radzac sobie w wielu sytuaciach gdzie osoba slyszaca ok nie ma zadnych problemow
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 294
Wysłany: 2012-10-08, 20:39   

derektyki to nie całkiem tak jak piszesz.
Zanim trafiłam do instytutu nie ograniczałam swoich turystycznych zapędów. To coś bez czego nie umiałabym żyć. Szybko nauczyłam się czytać z ust i starałam się być jak najbliżej przodu autokaru, przewodnka. Owszem są ograniczenia, ale można resztki niedosłyszanych informacji doczytać w komputerze.
Ubytek słuchu zauważyłam dopiero na gwizdkach i dzwonkach bo mowę można oddczytać ;-)
Dodam, że jeździłam ze słyszącymi bo nie miałam pojęcia o niedosłuchu.
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2012-10-09, 15:14   

nom :mrgreen: kazdy radzi sobie z tym jak potrafi :lol: ale tak czy inaczej to ogranicza zycie towarzyskie :roll: dosyc skutecznie czesto :-/
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-10, 10:28   

Dzień dobry

Mam nadzieję, że moje życie towarzyskie poprawi się trochę z czasem, właśnie dzięki implantowi.
Na teraz nie jest jeszcze w zaniku, ale trudno być "duszą towarzystwa", jak się 2/3 rozmów nie słyszy, a 3/4 nie rozumie ;-) .
Zrezygnowałem już jakiś czas temu - z wielką przykrością - z filmów bez napisów, teatru, jazzu, filharmonii, radia. Zredukowałem spotkania w kawiarniach.
Może przynajmniej do części tych rzeczy będę w stanie kiedyś wrócić.

Za to odkryłem w sobie zamiłowanie do sztuk plastycznych, fotografii :-) .
Sam fotografuję od wczesnych czasów szkolnych, czyli już ponad 50 lat, ale dopiero jako głuchnący ex-słuchowiec doceniłem odbieranie świata również przez oczy i rejestrowanie obiektywem ;-) .
W moim zawodzie - tłumacz - musiałem już dawno temu zrezygnować z tej przyjemniejszej połowy pracy, która wiąże się z kontaktami z ludźmi, często także towarzyskimi, czyli z tłumaczeń ustnych.
Pozostały na szczęście tłumaczenia pisemne, więc mogę pracować.
Wątpię, żebym kiedyś powrócił zawodowo do tłumaczeń ustnych, ale może na własny użytek odbuduję choć część rozumienia obcej mowy ze słuchu.
Rozpisałem się.
Pozdrowienia W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
darekryki 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 168
Skąd: Ryki
Wysłany: 2012-10-10, 18:11   

w sumie panie Witku było krótko i na temat :mrgreen: bez pierdół o cudownym życiu osoby niedosłyszącej :lol:
 
     
Witek W. 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-10, 18:48   

Darek, miło mi :-)
Ale mam prośbę, mówmy sobie nadal na Ty, zgodnie z obyczajem internetowym, także tego portalu, OK? :!:
Pozdrawiam W.
_________________
http://kuszacydokwadratu.blogspot.com/
https://500px.com/wwiszniewski
UL - Med-El Sonata: 03.10.2012 / Med-El Opus 2: 26.11.2012 / Med-El Duet 2: 24.12.2012
UP - Oticon Go Pro
 
     
Rzeszowianin 
You'll Never walk alone

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 330
Skąd: Girona - ESP
Wysłany: 2012-10-10, 19:22   

Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam ze szpitalnego lozka :/

Witku przede wszystkim do Ciebie . Serdecznie gratuluje podjetej decyzji i tego co juz za Toba :)
Moje zycie towarzyskie jest raczej skromne . Fakt ze mieszkam troche daleko , Polakow ktorzy sie ujawniaja nie ma zbyt wiele poza tym jest w tym tez troche moje winy - jestem raczej tym co "chadza wlasnymi sciezkami" Przed implantowaniem filmy byly tylko z napisami a muzyka na full (sredecznie pozdrawiam tutaj swoich sasiadow :D)
Teraz jest zdecydowanie lepiej - spokojnie radze sobie zogladaniem filmow bez napisow , muzyki slucham ciszej (w sumie jestem na to skazany - od jakiegos czsu jestem Tata:D )
Witek wierz mi ze implantem przy duzej wlozonej pracy bedziesz mogl wrocic do tlumaczen ustnych . Sam wiem po sobie ze lepiej rozumiem angielska mowe (dopiero jakies pol roku temu wzialem sie za nauke hiszpanskiego) sam tez lepiej mowie - latwiej mnie zrozumiec . Jest naprawde zdecydowanie lepiej - tylko trzeba troche popracowac ale jak mawiaja "bez pracy ni ma kolaczy :D)

Bardzcie zdrowi :)
_________________
UL: Nucleus Freedom (aktywacja 18 kwietnia 2011)
UP: Nucleus 6 (aktywacja 27 grudnia 2013)
----------------------------------------------------------
Usted nunca caminaba solo ... con tal que tus sueños se hicieron añicos ... Nunca el mismo
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,057 sekundy. Zapytań do SQL: 8