Poprzedni temat :: Następny temat
Implant dla osób z częściową głuchotą.
Autor Wiadomość
Agg 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 167
Wysłany: 2010-02-09, 16:26   

Angelina napisał/a:
Mam wobec tego pytanie: Dlaczego w jednej sytuacji potrafię się komunikować a w innej nie? Dlaczego rozumiem i rozmawiam z osobami które znam bez problemu nawet przez telefon a jak ktoś obcy to już tylko sam bełkot? Czy Wy też tak macie/ mieliście?


O, tak.
Teraz, po operacji, też - przez większość czasu jest tak pięknie, a tu sprowadza nas na ziemię jakieś spotkanie czy jakiś rzadko widywany człowiek, z którym po prostu zupełnie nie możemy się dogadać.
Ale to zazwyczaj mija... aż do następnego razu.
Ja muszę przyznać jedno: w implancie takie sytuacje zdarzają mi się o wiele rzadziej. Ma to taki skutek, że tracę czujność rewolucyjną, co potrafi doprowadzić do niezręcznych sytuacji (normalnie rozmawiam ze człowiekiem, a tu nagle ignoruję pytanie i wychodzę na chama - odzwyczajam się od patrzenia cały czas na ludzi i uważania, czy ktoś nie próbuje czegoś do mnie powiedzieć)

Daj znać, jak tam testy :)
_________________
http://ci.hell.pl/
UL: Nucleus Freedom od marca 2007
UP: ok. 90-100 dB, Widex P38
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-17, 17:22   

Witam ponownie. Otóż odwiedziłam dwie firmy protetyczne a mianowicie Geers i Emiton. Co mogę powiedzieć... Emiton: specjalizują się w aparatach WideX no i oczywiście te są najlepsze ich zdaniem:-) Pani bardzo miła ucząca się u prof. Skarżyńskiego , nie miała nic takiego co mogłabym przymierzyć i powiedziała, że z takim typem niedosłuchu nie będzie to łatwe. Powiedziała że zamówi kilka aparatów i spróbujemy coś dopasować- ba nawet może coś się da zrobić żebym mogła kilka dni przetestować. ale nie obiecuje korzyści. Przedłużenie w czasie o jakieś 2 tygodnie.
Geers: oczywiście specjalizują się w typie Siemens. Oczywiście jak najbardziej mogła mi polecić aparat tej firmy . Przymierzyłam dwa modele Motion 300 i Motion 100. W tym pierwszym słyszałam całkiem dobrze w tym drugim nie widziałam różnicy. Cena dość wysoka. Obie firmy nie polecały aparatów Phonaka i Oticona ze względu na ich wadliwość.
Nie poddaję się i chyba wyruszę gdzieś dalej. Chyba odwiedzę Częstochowę bo w miarę blisko a możliwości więcej. Pozdrawiam.
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2010-02-17, 19:50   

Angelina napisał/a:
Geers: oczywiście specjalizują się w typie Siemens.


Co za głupota... :roll: Ja jak szłam to Adiofonu u siebie babki wychwalały Widexy a ja z mamą podczas mierzenia zmarnowałam dwa tygodnie bo żadna nie mogła mi dopasować dobrze ustawień tylko gadały o ryzyku, którym mama będzie musiała podpisać. Później sie okazało, że nie raczyły wcale ściągać lepsze aparaty i dostosowane do mojego niedosłuchu.

Geers, że się tak wyrażę u mnie schodzi już na psy. Przestali dbać o klientów liczy się tylko zysk dla nich i jak najwięcej kasy na byle czym choćby na bateriach. Specjalizują się u mnie ze wszystkimi firmami aparatów Owszem jak ktoś przychodzi pierwszy raz to oczywiście wszystko pięknie i miło jest. Gorzej gdy dochodzi do przymiarek i ukazują wyższą mądrość niż ktoś kto czuje i wie jak "słyszy" w aparatach. Jedynym plusem jest takim, że "Zieloni" u mnie wcale nie mówili, że Phonak to wadliwa firma łącznie z aparatami baaaa zaproponowały mi za no cóż wysoką cenę bo stukło za oba 9 tys. Oczywiście protetyk słuchowy ustawił mi audiogram bez aparatów i kazała mi się z tym oswoić, wszystko fajnie w spokojnym cichym pomieszczeniu mi odpowiadało takie ustawienie, ale gdy wyszłam z mamą na dwór i przejechał samochód, potem karetka kompletnie nie zrozumiałam co do mnie mówi to tak jakby aparaty mi się całkowicie wyłączyły. Wracamy się i oczywiście kłótnia, że niby ona dobrze mi aparaty ustawiła, a ja mam wciąż cicho, że to kwestia przyzwyczajenia się. Wszystko fajnie, tylko, że nawet jak wróciłam do niej to było cicho. Dopiero potem ustawiła mi najwyżej pasma niskie i było wszystko ok, bo w Warszawie zawsze pytano mnie czy nie przeszkadzają mi ustawione za wysoko niskie dźwięki. Więc jak widzisz ja nie chwalę sobie Geersa, a mówieniem, że Phonak ma wadliwe aparaty i ogólnie sprzęt powala mnie ze śmiechu.
Co mi powiedzieli w Warszawie, kiedy sama zapytałam o nowszą wersje Phonaka Naidę, że ja nie mam się co spieszyć do zmiany, ponieważ to co odbieram w obecnym aparacie jest wszystko dobre, a resztę zaczyna przejmować implant i sugerowanie się tym, że Naida jest dla osób z głębokim niedosłuchem odbierających na niskich pasmach owszem niektórym pomoże, ale u mnie nie ma teraz żadnej różnicy jaki aparat bym wybrała. Baaa inżynier kliniczny sam mi powiedział, że gdybym miała wybierać aparat to zdecydowanie powiedział mi, że ani nie Kraków, Tarnów, Rzeszów, Wrocław tylko oni zaproponują mi z zespołem implantowania do przetestowania aparaty i ustawią mi tak by współpracowały z implantem. Póki co nie ma się co spieszyć, skoro jest ok.

Angelino może warto pokusić się o badania w IFPS w Warszawie lub w Kajetanach podczas hospitalizacji. Możesz to zaproponować już pierwszego dnia hospitalizacji. Raz, że naprawdę masz fachowców, którzy ustawią ci profesjonalnie (oczywiście nie mówię, że w innych miastach protetycy nie znają się na swoich ustawieniach) podejdą do ciebie spokojnie i będą się starali dostosować do swoich próśb, wskazówek bo robią to z pasją i wyczuciem, to dwa nie wyciągną od ciebie nie wiadomo jak bardzo grubą pulę kasy.
Ja do rozmowy o zmianę z aparatem w lewym uchu wrócę na przełomie września.
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-17, 20:33   

Dokładnie jest tak jak piszesz. Jak już wcześniej pisałam jestem umówiona w Kajetanach tylko ta wizytka dopiero w kwietniu ale cóż mnie się nie śpieszy. W Geers nawet nie wiedziała jak wygląda implant i była zdziwiona , że po kilku telefonach z jej strony nie decyduje się jeszcze na aparat. Po jednej wizycie myślała ze mnie ma. Taki świat -nie ważne potrzeby ludzi tylko ważne żeby sprzedać.
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2010-02-17, 21:54   

Dlatego zastanawiam się ponieważ niedosłuch potrzeby innych i opisywanie uczuć i doświadczeń to moja broszka więc zastanawiam się czy sama nie chcę iść na roczny kurs tzw. Studium Techniki Audiologicznej 8-) Lubię mówić sporo o ubytkach niedosłuchu, a opisywanie audiogramu z moim inżynierem to jak ploteczki u innych kobiet :)
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-18, 09:10   

Widzisz Andel- każdy z nas jest swego rodzaju specjalistą w swojej, że tak powiem ułomności.
Dochodzimy do perfekcji w pewnych sprawach i wiemy jak powinno się traktować ludzi bo sami chcemy być traktowani poważnie. Jesteś młoda i zdolna i nie zastanawiaj się tylko do szkoły!! A ja tam do Ciebie przyjadę i dobierzemy najlepszy aparat :-D
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2010-02-18, 13:13   

Angelina napisał/a:

Chyba odwiedzę Częstochowę bo w miarę blisko a możliwości więcej. Pozdrawiam.


Więcej? No owszem namnożyło się firm handlujących aparatami. Jakoś jednak nie słyszałem o jakimś wybijającym się w tym czego potrzebujesz, czyli doboru aparatu i jego ustawienia. Ogólnopolsak klasyka - wziąć kasę i "musi sie pan/pani przyzwyczaić, że to inaczej słychać". Najlepiej, żeby klient już nie wrócił.
A przecież to nic innego niż odziałki firm ogólnopolskich. Rotacja personelu też jest dość znaczna. Kiedy mają się nauczyć? A zwłaszcza gdy chodzi o przypadki nietypowe, wymagające "prawie, że cudów" aby coś poprawić.
Niestety, mają też rację - trudno nawet najlepszym aparatem "załatwić" Twój problem. Wydaje się, że jedynie coś "w okolicach" wspomnianej Naidy mogłoby zdać egzamin. Przy założeniu, że przyzwyczaiłabyś się, niestety, do takiej metody.

Z ciekawości wstąpię do jednej z firm specjalizujących się w Phonakach i spytam ile Naid sprzedali. Jeśli masz być królikiem doświadczalnym, bo personel pierwszy raz w życiu będzie toto programował pod Twoje potrzeby, to chyba nie warto.
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2010-02-18, 13:32   

mirek napisał/a:
namnożyło się firm handlujących aparatami


Mirku nie ma się co dziwić, jak to moja mama mawia, jak pojechała ze mną pierwszy raz do kliniki w Kajetanach i zobaczyła ile pacjentów tam jest to mówi tak przy dzisiejszej głośne młodzieży i środowisku gdzie wszędzie jest głośno za 40 lat będziemy totalnie głuchym społeczeństwem...

mirek napisał/a:
Z ciekawości wstąpię do jednej z firm specjalizujących się w Phonakach i spytam ile Naid sprzedali.


Chętnie usłyszę twoje zdanie co ci powiedzieli, bo mój inżynier, kiedy go o to zapytałam nie był zachwycony, że myślę o takim aparacie, ale podałam przyczynę wyżej. Jaki bym teraz aparat nie wybrała dostosowany do mojego lewego ucha nie ma już znaczenia, ponieważ rozumienie mowy i dźwięków, które totalnie olewam w aparatach przejmuje implant. Choć ciekawi mnie we wrześniu jaki marki mi zaproponują na przymiarki.
Pamiętam swego czasu w Warszawie jak byłam dzieckiem w podstawówce dali do przymiarki nie pamiętam dokładnie co ale jakiś UltraPower (coś nowego to była w roczniku '97) i coś innego i wystarczyło ,ze wyszłam z tatą na przystanek tramwajowy do sklepu i amenos...Mógł mówić do ściany, bo ciemno było i nie widziałam jego ust, bo zrozumieć co mówił, a świat nagle zaczął mi się otaczać z dalekiej ciszy. Mógłbyś mi napisać co Ci dokładnie powiedzą jak zapytasz? Naprawdę jestem bardzo ciekawa.
Bo na stronie internetowej tylko mówią, ze jest do tego ubytku i do tego, a może by coś więcej powiedzieli prawda?
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-18, 13:48   

No tak. Ale zadzwoniłam jeszcze dziś do firmy Almed i tu niespodzianka . Oni specjalizują się w aparatach Phonak. Po przedyktowaniu audiogramu tak na sucho Pani powiedziała ze można przymierzyć AUDEO i sprawdzić a co najlepsze to nawet pozwolą mi wypożyczyć i przetestować to dopiero bajer jak inne firmy się nie zgadzają. Wiem, że te 110 db na 3 kHZ to nie lada wyczyn i raczej nieosiągalny ale .... jeszcze się nie poddaję. A- i wspomniana Naida to chyba za duża moc ale mam zamiar sprawdzić wszystko. Niskie nie są mi potrzebne. Pozdrawiam :-)
 
     
Agg 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 167
Wysłany: 2010-02-19, 20:53   

Angelina napisał/a:
Obie firmy nie polecały aparatów Phonaka i Oticona ze względu na ich wadliwość.


Taaaa, wadliwosc Phonakow. A co maja mowic, jak sprzedaja co innego?
Ja powiem tak: mam w roznych pudelkach z 5 par aparatow, ktore nosilam przez cale zycie. Oticony, Viennatony, Phonaki, Widexy. I tylko Phonaki po dziś dzień działają oba.

A Geersa bym nie polecała. Odwiedzałam ich kiedys w Krakowie i tez mialam wrazenie, ze to handel aparatami, nie dobor. I potwornie drogie akcesoria.
_________________
http://ci.hell.pl/
UL: Nucleus Freedom od marca 2007
UP: ok. 90-100 dB, Widex P38
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-02-20, 09:41   

Takie samo wrażenie odniosłam i ja. Nie mam nic do firmy Geers ale ten model Siemensa który proponowała mi tamta Pani w cenie 4849 zł znalazłam na necie z innej firmy za 3700 zł. Różnica jak dla mnie ogromnie wielka. Odezwę się po spotkaniu z aparatem Phonaka :->
 
     
Hania 
Hania

Dołączyła: 24 Paź 2010
Posty: 4
Wysłany: 2010-10-25, 11:59   

Witam wszystkich, jestem tutaj nowa.Ciekawi mnie czy Angelina poddała się operacji ??Jestem w podobnej sytuacji, tzn.niedosłuch obustronny w granicy 80-95 dcb, od dziecka słyszałam normalnie, ale zaczęłam tracić słuch i w wieku 32lat miałam pierwszy aparat.Mój Foniatra stwierdził że powinnam zdecydować się na implant, mam czas z decyzją do marca...nie wiem co mam robić, teraz noszę aparat i jakoś sobie radzę,potrzebuję pomocy w podjęciu decyzji ,liczę na Was. :-)
_________________
UL:PHONAK EXTRA 411AZ
UP:23-09-2011:MEDEL PULSAR 31.10.2011r OPUS 2
 
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 428
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2010-10-25, 19:17   

Hania, my Ci chyba nie doradzimy wiarygodnie. Nie jesteśmy raczej bezstronni i całkowicie obiektywni jako użytkownicy implantów. Implantów, które są dla nas niezastąpione. Ale postaramy się w miarę możliwości.
Generalnie 80-95dB przy obecnej technologii i możliwościach aparatów słuchowych, to nie jest wielki problem. Powinno dać się z tym żyć. Jeśli ubytek jest w miarę równomierny w całym zakresie niezbędnych częstotliwości. Czyli aż, powiedzmy, do 6-7kHz. Jeśli natomiast Twój zakres słyszenia kończy się na - czy ja wiem? - 3kHz, to same aparaty już tego nie "przeskoczą".
Niestety, nic na ten temat nie piszesz. A jest to ważniejsze niż sam poziom ubytku.
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-10-26, 09:36   

Hania napisał/a:
Witam wszystkich, jestem tutaj nowa.Ciekawi mnie czy Angelina poddała się operacji ??Jestem w podobnej sytuacji, tzn.niedosłuch obustronny w granicy 80-95 dcb, od dziecka słyszałam normalnie, ale zaczęłam tracić słuch i w wieku 32lat miałam pierwszy aparat.Mój Foniatra stwierdził że powinnam zdecydować się na implant, mam czas z decyzją do marca...nie wiem co mam robić, teraz noszę aparat i jakoś sobie radzę,potrzebuję pomocy w podjęciu decyzji ,liczę na Was. :-)


Witam wszystkich. bardzo dawno nie pisałam. Otóż nie poddałam się operacji. Jeszcze nie teraz. Po prostu nie mogę. Zdecydowałam sie na aparat i na pewno będzie to Phonak. Na razie nie wiem jeszcze jaki. Czekam na potwierdzenie dofinansowania z NFZ juz bardzo długo bo juz prawie pół roku. To jakaś masakra !! Dla 560 złotych tyle czekania. jak dostane decyzję to będę starała się o dofinansowanie z PFRON-u i w tym czasie mam zamiar przymierzyć coś co będzie mi odpowiadało. Phonak ma teraz dać juz w tańszych wersjach sound recover, co dla mojego typu niedosłuchu wydaje się byc niezbędne. Zobaczymy. Haniu!!! Nie podejmiemy za Ciebie decyzji. Pewne jest , że żaden aparat nie da nam tego co implant, ale u mnie przeważył aspekt "cyborga" i to, ze na codzień sobie radzę jak dotąd nawet bez aparatu. Nie powiem , że to nie jest uciążliwe- bo rozumienie mowy... ech. Przemyśl wszystko, wszystkie za i przeciw. To decyzja na całe życie. pozdrawiam wszystkich. :->
 
     
Ela 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 294
Wysłany: 2011-01-20, 17:45   

Do Angeliny.
No cóż sama podjęłaś decyzję. Ja choć bałam się, a byłam prawie w identycznej sytuacji jak ty teraz (tylko u mnie aparat nie zdał egzaminu) poddałam się implantacji ucha prawego i to praktycznie sama bez namysłu. Teraz albo wcale. Poza mamą wszyscy inni odradzali. Pojechałam sama ponad 350km. Wróciłam również sama i to PKS em. Dziś wiem że to była słuszna decyzja a cierpienia z podróżą itp problemami są pestką. Obecnie żyję i słyszę, nawet ptaki a wysokie tony to aż mnie drażnią. Niedługo mam zmianę programów. Nie moge się doczekać by sięgnąć słuchem wyżej aż do normalnego słyszenia. Po cichu liczę że wrócę do swego dawnego słuchu naturalnego.Marzenia lubią się spełniać. :-)
I jeszcze jedno Angela..... Jak sama widzisz problemy w naszej Polsce rosną. Nie wiesz jak długo NFZ będzie finansował i jak długo tacy przeciętni zjadacze chleba mogą sobie na to pozwolić. Czasem warto przeanalizować nie tylko od strony "cyborga" ale i od strony finansów. Aparaty dobre są,ale i drogie; ale ale.... są dofinansowywane raz na 5 lat i to do pewnego wieku przez PFRON a z NFZ dosłownie nędzne grosze.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,058 sekundy. Zapytań do SQL: 8