Poprzedni temat :: Następny temat
życie z implantem
Autor Wiadomość
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 425
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-06-16, 21:23   

Sądzę, że poniższe wiadomości wszystko wyjaśnią:

http://www.implantslimakowy.pl/dlakogov.html
http://www.pulsmedycyny.c...plant,ucha.html
http://www.medel.com/engl...ex.php?navid=41
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Ewa30 

Dołączyła: 16 Cze 2009
Posty: 3
Wysłany: 2009-06-17, 13:08   

dziękuję serdecznie
 
     
Anděl 
Przyszły Protetyk Słuchu


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 139
Wysłany: 2009-06-23, 00:30   

mirek, skoro tak ładnie prosiłeś to już Ci piszę :)

Obecnie przestałam prowadzić pamiętnik< niestety nie w necie> z braku czasu z powodu intensywnej sesji egzaminacyjnej jaką mam przed sobą. Ostatni egzamin w czwartek mnie czeka i dosłownie padam ze zmęczenia. :-? Jakie wrażenia po 3 miesiącach...dla mnie cudowne!! :mrgreen:
Dużo przez ten okres usłyszałam, przyzwyczaiłam się do lejącej się wody z kranu, bo przy pierwszym podłączeniu mowy nie było bym mogła znieść wodę w jakiejkolwiek czynności, czy bulgotanie czy jak pada deszcz no coś w tym rodzaju, mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi:) Co przez ten okres zirytowało? Pierwsze dwa tygodniu po drugim podłączeniu nie mogłam znieść głosek sz, cz, ż, ź ,ć ,ś. :roll: Normalnie aż ciarki odczuwałam po plecach, jak słyszałam te nieprzyjemne głoski, ale wiem teraz, że słyszę je wyraźnie dzięki implantowi. Wszyscy chwalą sobie śpiew ptaków, a ja kiedy pierwszy raz pojechałam na działkę to zamiast świergotania ptaków; pipczenie słyszałam takie pip-pip nie podobne w ogóle do śpiewu ptaków. Z czasem jednak zaczęłam coraz lepiej reagować na ich barwy nawet pomyliłam ojca gwizdanie ze ćwierkaniem wróbla, ale mimo wszystko przeszkadzały mi w nauce więc zmuszona byłam zamykać okno by przestać słuchać ich śpiewu hehehe. :lol: Muzyka...szczególnie orkiestra no coś fantastycznego! Fortepian, w aparacie nie słyszałam tych cichych klawiszy, które przecież są prawda? W Implancie bez najmniejszego problemu, bez pogłaśniania głośników czy przykładania głośnika w stronę implantu czy aparatu bliżej usłyszałam, jakbym dosłownie widziała jak drgają pałeczki. Jeśli chodzi o ćwiczenia logopedyczne, puszczane dźwięki z płyty opanowane są do perfekcji już, na początku myliłam piłkę z uderzaniem wiaderka w piaskownicy, tak samo jak rolki z czymś tam już zapomniałam. Nie mogłam za to znieść starych dzwonków w komórkach jak i dzwonka od rowera...Obecnie samogłoski są płynne, sporadycznie mylą mi się spółgłoski v na f itd. bez patrzenia na usta. Jeszcze przed sesja sprawdziłam implant i chyba po raz pierwszy w życiu notowałam cokolwiek z wykładów. Grupa sama z zainteresowaniem skusiła się na posłuchaniu przez słuchawki jak odbieram w implancie, nawet w rodzinie zrobiło to wielkie poruszenie. Obecnie rozpocznę program trzeci po drugim podłączeniu, który muszę przedstawiać co miesiąc, ale powiem szczerze, że jestem jak jamochłon i wciąż mi mało :D Ale jestem cierpliwa i zadowolona z efektów :)
Gdyby były jakieś pytania to śmiało pytajcie, mam nadzieje, ze zaspokoiłam twoją ciekawość.
Pozdrawiam Kinga ;-)
_________________
UL: 85-110 dB, Phonak Naida S III UP
UP: Cochlear Nucleus Freedom Hybrid - 23.03.2009

Zdolność mówienia należy do wrodzonych praw naturalnych każdego dziecka. Dla głuchego dziecka stanowi ona realną szansę utrzymywania kontaktu z otoczeniem.
 
     
mirek 

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 425
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-06-24, 09:54   

Tak, w pewnym stopniu tak. I nie moją ale przede wszystkim czytających to.
W takim razie gratuluję tego co już, pomyślności na sesji i zapewne niebawem miłego gadania przez telefon.
Oczywiście wiem o co chodzi z wodą. Ś i ć mnie dziś "prześladuje".
_________________
ESPrit 3G, maj 2005. Od grudnia 2010 Freedom.
 
     
Angelina 


Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 22
Wysłany: 2018-12-12, 18:58   

Witam ponownie. Pomimo, że brak aktywności na forum postanowilam jednak napisać jak to teraz wyglada, bowiem myślę,że jest wiele osob, które tu zaglądają i ciekawi je wszystko co związane z implantem. Jestem juz ponad dwa tygodnie po operacji. Czas "po" był bardzo trudny ze względu na zawroty i straszne samopoczucie do tego stopnia, że zrobili mi tomografię. :-? Dzięki badaniu dowiedzialam się,że wszystko jest ok a ja to ten niewielki odsetek tak źle reagujacych :-? . Po 10 dniach zdjęto szwy i dowiedzialam się, ze jeszcze mam płyn w uchu, ktory spływa z jamy pooperacyjnej i dlatego mam uczucie zatkanego ucha. Co ciekawe jak leżę to jakby mnie czasem próbowało odblokowac. Od razu po zdjęciu szwów założyłam procesor mowy ( teraz otrzymuje się go dwa dni po operacji-jeszcze w szpitalu). Mogłam wybrać jeden spośród 3 oraz kolor. Padło na Sonnet firmy Medel. Jestem obecnie na 1 programie. Bardzo cichutko, słyszę jakby brzęczenie kiedy odkładam łyżeczkę, czasem w swoim głosie. Procesor noszę cały dzień a w piątek przełączam drugi program. I tak kolejno 4 tygodnie az do wizyty głównej aktywacji 21.01. :-) Mam w sobie dużo cierpliwość i wiary w lepszą przyszłość. Mam nadzieję,że wszystkie niedogodnosci pooperacyjne, które jeszcze mnie trzymają będę miała wynagrodzone "lepszym" słyszeniem. Pozdrawiam serdecznie :-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,033 sekundy. Zapytań do SQL: 9